wtorek, 13 lutego 2018

Jak przeżyć Święta po stracie?

Nie wiem. Jak najszybciej. Po prostu przeżyć.

Koleżanka powiedziała mi, że żałoba trwa rok właśnie po to, żebyśmy mogli przeżyć te wszystkie ważne okazje po raz pierwszy bez tej osoby. Może jest w tym sens, ale w pierwszej chwili to wydaje się zbyt okrutne.

Gdybym miała wybierać mój ulubiony miesiąc to zdecydowanie byłby to grudzień. Mikołaj, Święta, urodziny Męża. W 2016 już w listopadzie zaczęłam pracę nad świątecznymi dekoracjami. W 2017 też zamówiłam produkty do ich zrobienia.

Ale mój świat stanął 07.12.. Kiedy następnego dnia wyszłam ze szpitala i okazało się, że do Świąt zostały 2 tygodnie, życie stało się jeszcze bardziej nie do zniesienia. Wszystkie dekoracje zostały w pudłach, nie pozwoliłam nawet kupić choinki. W domu nie było śladu świątecznej atmosfery. Prezenty kupiłam w Internecie, żeby nie wychodzić na miasto, nie widzieć światełek, nie słyszeć kolęd. Ani razu nie poszłam na mój ukochany Jarmark Bożonarodzeniowy.

Ale wiecie co jest najgorsze? To, że mój świat się zatrzymał nie wstrzymało reszty świata. Rodzice i Teściowie nie chcieli odpuścić i zostawić mnie w spokoju. Święta muszą się odbyć. Była choinka, prezenty, życzenia. I puste nakrycie przy stole.

To miały być najpiękniejsze Święta w naszym życiu. A były koszmarem. Na szczęście minęły. Oby już żadne nie były tak do dupy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz