poniedziałek, 29 stycznia 2018

Zielone światło

Zielone światło to rzecz, na którą najbardziej się czeka po poronieniu. To zgoda od lekarza, żeby wrócić do gry, znowu zacząć starania. Po wczesnym poronieniu najczęściej można zacząć już po pierwszej miesiączce - to sygnał, że organizm wraca do normy.

Czasami jednak lekarz sugeruje, żeby odczekać 3 miesiące. Czy słusznie? W Internecie krąży tyle opinii, że najlepiej jest zacząć od razu, bo organizm jest jeszcze w ciążowym szoku i wręcz domaga się ponownego zapłodnienia. Ponoć płodność zaraz po poronieniu jest większa. Czy ja wiem? Moje ciało chyba dość szybko wróciło do normy, owulacja była od razu w pierwszym cyklu, hormony w normie. Ale ciąży nie było.

Organizm to jedno. A psychika to drugie. Ten pierwszy często szybko wraca do normy, koleżanka zostaje w tyle. Czy po miesiącu od straty jest się gotowym na kolejną ciążę? Nie wiem. To co teraz napiszę pewnie tylko potwierdzi, że nie. Bo większość kobiet marzy, żeby zaraz po poronieniu być w kolejnej ciąży. To ma być lek na stratę tej poprzedniej. Wypełnienie pustki, która nagle się pojawia. Bo dopóki tej kolejnej ciąży nie ma to psychicznie ciągle jesteśmy w tej pierwszej. To miał być 10 tydzień - mieliśmy na Święta powiedzieć Rodzicom, na tym weselu miałam być już w 20 tygodniu, mieliśmy nie lecieć na te wakacje, bo to byłby już 28 tydzień. I co najgorsze - a co jeśli nadejdzie data porodu, a ja dalej nie będę w ciąży?

Czy to świadczy o gotowości na kolejną ciążę? Pewnie nie, ale czy ja kiedykolwiek będę w 100 % gotowa?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz